Płonące trawy
Wiosna to czas, kiedy częściej niż zwykle, wozy strażackie zmuszane są do alarmowych wyjazdów. Powodem zazwyczaj bywa bezmyślne wypalanie traw. Nie ma praktycznie dnia, by gdzieś nie paliła się łąka.
Liczba pożarów rośnie lawinowo. A ich konsekwencje trudne są do przewidzenia. Zdarza się, że giną ludzie, płoną lasy i zabudowania. Do tego wszystkiego dochodzi zrujnowane środowisko.Taka zabawa w podpalanie tylko teoretycznie nie jest groźna, ale – jak to pokazał pożar łąk i nieużytków rolnych w Sobieniach Biskupich z 2008r., który przy pomocy silnego wiatru zamienił się w prawdziwy żywioł ,spustoszył kilkanaście hekatrów terenu wraz z lasem. zdjęcia z tej kilkudniowej akcji pożarniczej dostępne są TUTAJ.
Przypominamy, że zgodnie z art. 45 ustawy z dnia 16.10.1991 r. o ochronie przyrody, zabrania się wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin. Wykroczenie to podlega karze aresztu albo grzywny o czym mówi art. 59 pkt. 1 wspomnianej wyżej ustawy. W stosunku do osób naruszających wyżej wymienione zasady mogą być stosowane sankcje karne określone w Kodeksie Wykroczeń i w Kodeksie Karnym, do pozbawienia wolności włącznie.


